Info

avatar Ten blog sportowy prowadzi mandraghora z miasteczka Z. Odkąd zaczęłam go pisać przejechałam 59728.14 kilometrów. Więcej o mnie. Strava


button stats bikestats.pl




button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy mandraghora.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

do 50km

Dystans całkowity:19961.96 km (w terenie 2454.78 km; 12.30%)
Czas w ruchu:660:08
Średnia prędkość:21.42 km/h
Maksymalna prędkość:63.00 km/h
Suma podjazdów:92824 m
Maks. tętno maksymalne:184 (99 %)
Maks. tętno średnie:180 (97 %)
Suma kalorii:306741 kcal
Liczba aktywności:876
Średnio na aktywność:22.79 km i 1h 22m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
17.02 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:168 ( 90%)
HR avg:125 ( 67%)
Podjazdy: 77 m
Kalorie: 479 kcal
Rower:złomek

Leniwca ciąg dalszy

Środa, 17 grudnia 2014 · dodano: 17.12.2014 | Komentarze 0

Nic dodać, nic ująć - nie chce się dalej :( Do tego sporo roboty, powoli zaczyna się też przedświąteczne urwanie głowy... Trzy sprawy do załatwienia na mieście - możliwie szybko, bo jakoś zimno mimo kurtki. Mocno wieje z zachodu, "tam" jedzie się super, "z powrotem"... ech ;-) Ale przynajmniej na najgorszym kawałku (dokładnie pod wiatr) łapię się na koło jakiegoś pana i ciśniemy sobie razem ostro :) Pan jest chyba zaskoczony, że nie dość że laska to jeszcze na miejskim - no i się utrzymała mimo, że się starał :)
Wieczorem trochę ćwiczeń na łapę - 0h20.


Dane wyjazdu:
11.76 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:8.0
HR max:156 ( 84%)
HR avg:125 ( 67%)
Podjazdy: 33 m
Kalorie: 299 kcal
Rower:złomek

Leniwiec

Wtorek, 16 grudnia 2014 · dodano: 16.12.2014 | Komentarze 0

Dzisiejszy dzień sponsoruje zdanie "nie chce mi się". Zresztą nie ma zbytnio sensu wychylać nosa z domu, bo jesteśmy właśnie na etapie "widzę czym oddycham" lub "powietrze należy kroić maczetami". Przejazd tylko na zakupy, a oczy szczypią i pieką. Maska antysmogowa w stałym użyciu, dopiero co zmieniałam filtr a tu zaraz będzie trzeba znowu...

700 % normy... szkoda że zapylenia :( Czapa smrodu aż po horyzont.



Popołudniu jeszcze bieganie:
rozgrzewka 5 min - 3-5,5km/h
dwa interwały 8km/h po 10 min i jeden 5 min
schłodzenie 3-6km/h
dystans: 4,40km
HR max 154/ sr 123




Dane wyjazdu:
24.44 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:33.00 km/h
Temperatura:8.0
HR max:166 ( 89%)
HR avg:132 ( 71%)
Podjazdy: 66 m
Kalorie: 550 kcal
Rower:złomek

Basen + rundka po mieście

Poniedziałek, 15 grudnia 2014 · dodano: 15.12.2014 | Komentarze 0

Fajnie się pływało, mało ludzi na basenie (studenci wyjechali na święta?). Najpierw w 2 osoby na torze, końcówkę sama. Mało brakło do rekordu, gdybym się nie spóźniła te 2 minuty... :) Łapa pięknie sobie radzi, przy mocniejszych pociągnięciach czuć jeszcze ból, ale siła powoli wraca. Jak na okres między sezonowy nie mogę narzekać na dyspozycję :)

74 długości x (25m) = 1,85km
czas: 0h43

Wieczorem jeszcze mała rundka po mieście: 20,29km - 0h59.
Latający spodek wylądował. Zupełnie jak bliskie spotkania trzeciego stopnia :)



Dane wyjazdu:
12.32 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:27.00 km/h
Temperatura:4.0
HR max:152 ( 82%)
HR avg:126 ( 68%)
Podjazdy: 22 m
Kalorie: 296 kcal
Rower:złomek

miasto

Niedziela, 14 grudnia 2014 · dodano: 14.12.2014 | Komentarze 0

Jak się wczoraj nie chciało, to dzisiaj trzeba zrobić zakupy... + kilka km z pt.

Wieczorem jazda do rodziców i 20 min siłowego ćwiczenia łapy.


Dane wyjazdu:
31.53 km 0.00 km teren
01:29 h 21.26 km/h:
Maks. pr.:35.00 km/h
Temperatura:11.0
HR max:159 ( 85%)
HR avg:135 ( 72%)
Podjazdy:109 m
Kalorie: 793 kcal
Rower:szarak

Można oddychać :)

Piątek, 12 grudnia 2014 · dodano: 12.12.2014 | Komentarze 0

Aleksandra przewiała nam cały smog, wreszcie można oddychać. Tym bardziej, że słoneczko mocno praży i zrobiło się całkiem wiosennie - 11 stopni. Załatwiam miastowe sprawy, które dotychczas odkładałam na lepszą pogodę, zaglądam do znajomego warsztatu podpytać o mostek. Pod wiatr idzie ciężko, ledwie dobijam do 18km/h, ale za to z wiatrem... hulaj dusza.

Zdecydowanie ładniej wygląda nie zadymiony :)


Edit: Dzień dobry TOP10 :) Wracam na moje miejsce pierwszy raz od feralnego lipca :)


Dane wyjazdu:
33.53 km 0.00 km teren
01:46 h 18.98 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:4.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:118 m
Kalorie: 1070 kcal
Rower:złomek

Miastowo

Czwartek, 11 grudnia 2014 · dodano: 11.12.2014 | Komentarze 0

Miastowo- złomkowo na spotkanie + jeszcze zakupy po drodze. Jest cieplutko i przyjemnie, chociaż dzisiaj nadal jazda w masce. Ale wieje, wieje, wieje! Smog powoli zostaje przegoniony, bo wczoraj wieczorem osiągnął jakąś kosmiczną wartość (skończyła się skala).
Przedpołudnie: 17,25km,  0h55
Popołudniu jeszcze jedna rundka w poszukiwaniu papieru świątecznego do pakowania prezentów
16,28km - 0h51


Dane wyjazdu:
33.97 km 4.00 km teren
01:44 h 19.60 km/h:
Maks. pr.:48.00 km/h
Temperatura:2.0
HR max:163 ( 88%)
HR avg:148 ( 80%)
Podjazdy:309 m
Kalorie: 867 kcal
Rower:szarak

No dobra, czas w teren :)

Środa, 10 grudnia 2014 · dodano: 10.12.2014 | Komentarze 2

Opłaciło się poświęcić wczoraj trochę czasu szaraczkowi, żeby przygotować go do roli zimowej treningówki na lepsze warunki. Bo lepsze warunki pojawiły się dzisiaj, zupełnie zaskakująco przez smog przebiło się słoneczko, a temperatura powędrowała na plus. Cóż robić, trzeba skorzystać... Tym bardziej, że praca przesuwa się na popołudnie, bo nie doszły wszystkie materiały.

Wyjeżdżam więc na północ, porywając się na krótszą pętelkę treningową. Nie było mnie tu 5 miesięcy... Oczywiście muszę też popróbować trochę jazdy w terenie (co tam zdanie chirurga ;-)), łapa już coraz mocniejsza, coraz lepiej znosi moje sportowe fanaberie, więc i na wertepach trzeba ją sprawdzić. Co prawda to tylko trochę nierównych gruntówek i szutrówek, ale zawsze.

Gdzieniegdzie można spotkać lodowe niespodzianki



Jazda wychodzi mocna, cisnę jakby się paliło - trochę z głodu jeżdżenia, trochę z zimna, bo do komfortu termicznego stóp mimo dwóch par skarpet jest daleko. Na podjazdach młynek niestety, ale nie można mieć wszystkiego. Dopiero od 4 tygodni ruszam się coś więcej, organizm musi się przyzwyczaić. Na zjazdach gdzieś tam z tyłu głowy czai się lekki strach przed upadkiem, ale wyciągam prawie 50km/h, więc chyba nie ma się czym martwić przy takich warunkach pogodowych :) Generalnie mocno na plus i duuuuża przyjemność z takiego treningu, mimo że nogi bolą. Gorące kakao, prysznic i do pracy!

Miasto w chmurze smogu. Aż nie chce się wracać...


Wieczorkiem 15 min ćwiczeń siłowych. Miało być więcej ale jakoś zasypiam...


Dane wyjazdu:
15.56 km 0.00 km teren
00:49 h 19.05 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:2.0
HR max:167 ( 90%)
HR avg:137 ( 74%)
Podjazdy: 40 m
Kalorie: 380 kcal
Rower:złomek

Treningowo wieczorem

Poniedziałek, 8 grudnia 2014 · dodano: 08.12.2014 | Komentarze 0

Nosi mnie dzisiaj trochę... Przyjemnie jeździ się po ciemku, mniej aut, mało ludzi, ruch na drogach niewielki... Tylko nawierzchnia podejrzanie się szkli ;-)


Dane wyjazdu:
11.73 km 0.00 km teren
00:35 h 20.11 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:4.0
HR max:155 ( 83%)
HR avg:118 ( 63%)
Podjazdy: 28 m
Kalorie: 371 kcal
Rower:złomek

Mżaaaawka

Poniedziałek, 8 grudnia 2014 · dodano: 08.12.2014 | Komentarze 0

Mżawka = prosty przepis jak utaplać się do kolan na lekko mokrej jezdni.



Dane wyjazdu:
16.80 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:28.00 km/h
Temperatura:-1.0
HR max:163 ( 88%)
HR avg:129 ( 69%)
Podjazdy: 58 m
Kalorie: 582 kcal
Rower:złomek

miasto w zimowej szacie

Piątek, 5 grudnia 2014 · dodano: 05.12.2014 | Komentarze 1

Wczoraj totalne lenistwo (+ godzinny masaż, mrrr, przyjemnie). Dzisiaj kilka spraw do załatwienia w mieście. Część miasta już w zimowej szacie, część jeszcze na jesienno. To zasługa mgły - tam gdzie osiadła przyprószyło drobnym śnieżkiem. Chyba zima w tym roku będzie lepsza niż w zeszłym...
Na ścieżce dużo rowerowych śladów



Niestety sezon grzewczy zaczął się już na całego i prognozy zanieczyszczenia na weekend takie, że strach wyjść z domu. Zaczyna brakować skali... :( Trzeba się przyzwyczaić znów do jazdy w masce....