Info

avatar Ten blog sportowy prowadzi mandraghora z miasteczka Z. Odkąd zaczęłam go pisać przejechałam 59728.14 kilometrów. Więcej o mnie. Strava


button stats bikestats.pl




button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy mandraghora.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

trening

Dystans całkowity:38111.61 km (w terenie 5940.05 km; 15.59%)
Czas w ruchu:1695:25
Średnia prędkość:21.71 km/h
Maksymalna prędkość:67.80 km/h
Suma podjazdów:221439 m
Maks. tętno maksymalne:184 (99 %)
Maks. tętno średnie:171 (92 %)
Suma kalorii:681890 kcal
Liczba aktywności:985
Średnio na aktywność:38.73 km i 1h 51m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
52.40 km 0.00 km teren
01:10 h 44.91 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:145 ( 77%)
HR avg:117 ( 62%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Trenażer

Środa, 21 grudnia 2011 · dodano: 21.12.2011 | Komentarze 0

Siatkówka przepadła - w dalszym ciągu pomór grypowy ale do tego jeszcze święta. Trzy osoby do grania to trochę za mało, więc wieczór z rowerkiem - I i II strefa, połowa na obciążeniu 1, połowa na 2 i do tego odkryta zagadka bolących kolan - to trenażer wymusza trochę inny sposób pedałowania, przy którym nieco odginam nogi na zewnątrz. Jak się skupić i pamiętać i prostym pedałowaniu jest ok. Jutro może uda się siatka, od przyszłego tygodnia zaczynam fitnessy...
Kategoria trenażer, trening


Dane wyjazdu:
37.00 km 0.00 km teren
01:10 h 31.71 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:163 ( 87%)
HR avg:119 ( 63%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Trenażer

Wtorek, 20 grudnia 2011 · dodano: 20.12.2011 | Komentarze 0

Dwie sesje po pół godziny. Pierwsza ostrzejsza, ale za to ze źle ustawionym licznikiem - jakieś pół godziny w III i IV strefie, przy obciążeniu 1-3, zmierzone 17km. Druga po wyładowaniu zawodowego wnerwu spokojniejsza - kolejne pół godziny na I-II strefie, przy obciążeniu 1-2 i 20km. Jutro chyba też kroi się rower, bo na siatce pomór grypowo- świąteczny.
Kategoria trenażer, trening


Dane wyjazdu:
59.30 km 0.00 km teren
01:30 h 39.53 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:136 ( 73%)
HR avg:113 ( 60%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Trenażer i skoki narciarskie ;-)

Niedziela, 18 grudnia 2011 · dodano: 18.12.2011 | Komentarze 0

Dobry moment żeby popedałować - konkurs skoków narciarskich. W sumie 1,5 godz kręcenia i oglądania, zawsze to jakaś rozrywka. Tym razem spadek wysokości 8m. Aż się boję że kiedyś skończę u sąsiadów ;-)
Kategoria trenażer, trening


Dane wyjazdu:
45.60 km 0.00 km teren
01:30 h 30.40 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:125 ( 67%)
HR avg:102 ( 54%)
Podjazdy: m
Kalorie: 256 kcal

Trenażer

Czwartek, 15 grudnia 2011 · dodano: 15.12.2011 | Komentarze 4

I i II strefa... Na trenażerze pasujące siodełko zrobiło się niewygodne i bolą mnie kolana. Dobrze że da się ustawić kompa przed kierownica i nadrobić zaległości filmowe :)
Zaskakujące, że 45 km i tylko 250kcal. Chociaż najbardziej ubawiło mnie to, że Garmin stwierdził, że suma zjazdów = 2m :)
Kategoria trenażer, trening


Dane wyjazdu:
55.60 km 1.00 km teren
02:55 h 19.06 km/h:
Maks. pr.:49.40 km/h
Temperatura:7.0
HR max:169 ( 90%)
HR avg:132 ( 70%)
Podjazdy:281 m
Kalorie: 1127 kcal

Znowu pod wiatr

Sobota, 10 grudnia 2011 · dodano: 10.12.2011 | Komentarze 0

Piękna sobota, więc mimo wczorajszego koncertu i późnej pobudki wsiadamy na rower. Na początek wały wiślane na rozgrzewkę, odbijamy przy Kolnej na drugą stronę Wisły i kierujemy się na Kryspinów. Wieje jak diabli i trochę nam schodzi zanim docieramy do Mnikowa. Próbuję się chować za Bartkiem ale i tak niewiele to daje. W Mnikowie odbijamy na drugą stronę autostrady i wzdłuż niej wracamy do domu. Z wiatrem jedzie się zdecydowanie łatwiej, taką samą ilość km robimy w dwukrotnie krótszym czasie. Ale i tak daliśmy sobie dzisiaj popalić, zobaczymy co z jutrem. Na razie pogoda nie daje zbyt wielkiej nadziei na niedzielne rowerowanie - leje...
Kategoria trening, z Bartem


Dane wyjazdu:
39.60 km 0.50 km teren
01:56 h 20.48 km/h:
Maks. pr.:35.00 km/h
Temperatura:12.0
HR max:170 ( 91%)
HR avg:123 ( 66%)
Podjazdy:174 m
Kalorie: 594 kcal

Pod wiatr i z wiatrem

Niedziela, 4 grudnia 2011 · dodano: 04.12.2011 | Komentarze 0

Piękna pogoda i stosunkowo ciepło, więc czas na rower :) Zbieramy się po 11 na przejażdżkę raczej po asfalcie, więc wybór pada jak zwykle na wały wiślane. W stronę Tyńca wieje jak wściekłe, najpierw Bart prowadzi, a potem ja cisnę - w końcu mam trenować ;-) Wracamy lajtowo z wiatrem, rower właściwie sam jedzie. Przyjemne niedzielne południe na rowerze.
Kategoria trening, z Bartem


Dane wyjazdu:
38.60 km 0.50 km teren
01:43 h 22.49 km/h:
Maks. pr.:36.40 km/h
Temperatura:10.0
HR max:168 ( 90%)
HR avg:130 ( 69%)
Podjazdy: 88 m
Kalorie: 772 kcal

Smog i ekspedycja poszukiwawcza

Piątek, 2 grudnia 2011 · dodano: 02.12.2011 | Komentarze 0

Po ustaleniu na podstawie dokumentacji fotograficznej Versusa prawdopodobnego miejsca zgubienia lampki, decyduję się dzisiaj spróbować jej poszukać. Pogoda jest akurat - 10 stopni, słońce niemrawo przebijające przez smog. Urywam się z pracy i pomykam na wały, tym razem od samego ich początku, czyli od Plazy. Przy okazji testuję nowo założony mostek Amoeby i siodełko. Rower prowadzi się pięknie, chociaż muszę ze dwa razy stanąć i lekko zmodyfikować ułożenie siodła. Jadę całkiem żwawo, dopiero po dojechaniu do "newralgicznego fragmentu" zwalniam i przeczesuję pobocze (bo zakładam że jak leżała na środku ścieżki to już ją ktoś sprywatyzował...). Dojeżdżam na Kolną, zawracam i przeczesuję drugą stronę drogi. Nie ma :( Przyspieszam i kieruję się do domu. Po drodze spotykam Marcina łatającego przeciętą dętkę (niezła dziura...). Jedziemy kawałek razem, ale niestety dętka nie trzyma jak trzeba i Marcin po kilkuset metrach odbija do domu. Ja lecę dalej, myślami będąc już z powrotem w pracy. Na lekko obniżonej sztycy jedzie mi się znacznie lepiej. Czyżbym w końcu upolowała pasujące siodełko?
Kategoria trening


Dane wyjazdu:
51.70 km 0.50 km teren
02:34 h 20.14 km/h:
Maks. pr.:42.20 km/h
Temperatura:5.0
HR max:175 ( 94%)
HR avg:137 ( 73%)
Podjazdy:359 m
Kalorie: 1010 kcal

Night Roader

Środa, 30 listopada 2011 · dodano: 01.12.2011 | Komentarze 0

Pierwsza wycieczka z Zielonymi w większej grupie. Plan - nocna podróż do Skawiny. Startujemy o 19.30 w składzie Axi, Hinol (na fantastycznym mieszczuchu i w czapce uszatce), Szbiker, MiśQ i ja. Po drodze dołącza Versus z Marcinem. Pogoda początkowo nie sprzyja - pada drobny, marznący deszczyk i wieje prosto w twarz. Za Tyńcem przestaje padać, humory dopisują. Gdzieś za Skawiną zsuwa mi się z kasku czołówka - moje podstawowe źródło światła (bo lampka na kierownicy daje za mao światła) i spada. Jest cała, dopóki nie przejeżdża po niej Hinol.

Kawałek dalej gubię tylną lampkę i zostaje ochrzczona przez facetów baaardzo rozrzutną kobietą. Kolejno odłączają się ci, co mają bliżej do domu. W eskorcie Miśka i Hinola docieram do domu przed 23. Na liczniku prawie 52. A myślałam, że nie dam rady tym wszystkim wycinakom ;-) Na szczęście tempo raczej lajtowe niż maratońskie. Fajnie pojeździć w grupie, to dla mnie nowe doświadczenie... z pewnością warte powtórzenia.

Dane wyjazdu:
15.75 km 10.00 km teren
00:54 h 17.50 km/h:
Maks. pr.:44.40 km/h
Temperatura:7.0
HR max:181 ( 97%)
HR avg:155 ( 83%)
Podjazdy:200 m
Kalorie: 499 kcal

Terenowo w Lasku Witkowickim

Wtorek, 29 listopada 2011 · dodano: 29.11.2011 | Komentarze 0

Słońce kusi, więc robię krótką przerwę w pracy i wyskakuję na godzinę na rower. Chcę potestować pomarańczkę jeszcze w terenie, więc decyduję się na Lasek Witkowicki. Kręcę się tam z pół godziny próbując podjazdów i zjazdów i rower zachowuje się wzorowo, mimo niezmienionych opon. Może też jadę nieco ostrożniej, bo w niektórych miejscach jest jeszcze poranny szron... Udaje mi się podjechać całkiem niezłą górkę, na zjazdach również jest nieźle, chociaż jeszcze wciąż trudno mi przewidzieć wszystkie jego zachowania. Ale to kwestia czasu. Z wyjazdu testowego robi mi się niezły trening, rozpędzam się do 181 i spory czas jadę w V lub IV strefie. W sumie to dobrze, bo już czas zacząć myśleć o przyszłym sezonie, zwłaszcza że oczekiwania od strony chłopaków z teamu duże.
Kategoria trening


Dane wyjazdu:
45.00 km 20.00 km teren
02:28 h 18.24 km/h:
Maks. pr.:44.10 km/h
Temperatura:12.0
HR max:174 ( 93%)
HR avg:145 ( 77%)
Podjazdy:549 m
Kalorie: 1034 kcal
Rower:szarak

Dolina Prądnika i Kluczwody, czyli jest MOC :)

Środa, 26 października 2011 · dodano: 26.10.2011 | Komentarze 0

Trzy dni przed komputerem, więc już czas na rower. Pogoda trochę niepewna, ale decyzja zapada na tak, tym bardziej, że jest 16 stopni. Początek klasycznie w kierunku Ojcowa, ale już po kilku kilometrach wiem, że będzie ostro. Jest MOC :) Cisnę ostro (także na kwietniowych dołach, które przejeżdżam jakimś dziwnym poślizgiem ze zblokowanym tylnym kołem) i dosyć szybko dojeżdżam pod drogowskaz z mapą w Dolinie Prądnika. Chcę jeszcze, czuję się coraz bardziej bosko patrząc na jesienne krajobrazy Jury (czemu nie wzięłam aparatu!!!). Decyzja szybka - mało ludzi więc podjazd do Groty Łokietka i stamtąd na drugą stronę "olkuskiej" do Doliny Kluczwody. Już po parudziesięciu metrach wiem, że o podjechaniu nie ma co marzyć - jurajskie wapienne skałki po deszczu dają się lubić. Poza tym za chwilę ukazują się schody. Nie zrażając się zasuwam z rowerem pod górę, czując się co najmniej jak na maratonie (Garmin wciąż wrzeszczy "za szybko" a ja nie chcę zwalniać). Przejeżdżam na drugą stronę olkuskiej, dojeżdżam do Kluczwody i tam w zarąbistym błocie przetaczam się do Zelkowa pieszym szlakiem. Dwa przejazdy przez potok, błoto do kostki + przenoszenie roweru na dziko przy jakimś ogrodzeniu, ot kwintesencja MTB. Czując się jak młoda bogini zasuwam już po ciemku przez Ujazd do Modlniczki i przez Zielonki do domu... Ale było bosssko...
Kategoria trening