Info

avatar Ten blog sportowy prowadzi mandraghora z miasteczka Z. Odkąd zaczęłam go pisać przejechałam 59728.14 kilometrów. Więcej o mnie. Strava


button stats bikestats.pl




button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy mandraghora.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

do 50km

Dystans całkowity:19961.96 km (w terenie 2454.78 km; 12.30%)
Czas w ruchu:660:08
Średnia prędkość:21.42 km/h
Maksymalna prędkość:63.00 km/h
Suma podjazdów:92824 m
Maks. tętno maksymalne:184 (99 %)
Maks. tętno średnie:180 (97 %)
Suma kalorii:306741 kcal
Liczba aktywności:876
Średnio na aktywność:22.79 km i 1h 22m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
28.16 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:10.0
HR max:152 ( 82%)
HR avg:123 ( 66%)
Podjazdy:175 m
Kalorie: 463 kcal
Rower:złomek

Pierwsza wiosenna burza

Poniedziałek, 30 marca 2015 · dodano: 30.03.2015 | Komentarze 0

Przed którą na szczęście udaje się uciec nie poświęcając żadnej ze spraw do załatwienia w mieście. Po 10 minutach od odstawienia roweru zaczyna się śnieżno - deszczowo - gradowy armageddon... Uff. :)


Po południu krótki wypad do rodziców i tak na złomku dotaczam się do 1000km w marcu.
Kategoria do 50km, miasto


Dane wyjazdu:
27.94 km 10.00 km teren
01:22 h 20.44 km/h:
Maks. pr.:48.00 km/h
Temperatura:9.0
HR max:155 ( 83%)
HR avg:124 ( 67%)
Podjazdy:269 m
Kalorie: 468 kcal

Zimno! :(

Sobota, 28 marca 2015 · dodano: 28.03.2015 | Komentarze 1

Brr, zimno i wieje jak diabli. Nie wiem jaka siła podkusiła mnie dzisiaj, żeby wyjść na rower (na pewno nie miała zbyt wiele wspólnego z racjonalnym myśleniem). Wytrzymuję trochę ponad godzinę "pagórkowania" i zmarznięta wracam do domu. Ale przynajmniej odkrywam fajny szlak zielony w Boleniu - będę musiała tam jeszcze kiedyś wrócić.

Zleje mnie czy mnie nie zleje?



Dane wyjazdu:
3.06 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:złomek

No time

Piątek, 20 marca 2015 · dodano: 22.03.2015 | Komentarze 0

Sprawy w mieście  na butach 6,16km + rower 3,06km. Na basen brakło czasu bo roboty od groma :(


Dane wyjazdu:
24.40 km 12.00 km teren
01:12 h 20.33 km/h:
Maks. pr.:50.00 km/h
Temperatura:8.0
HR max:172 ( 92%)
HR avg:127 ( 68%)
Podjazdy:237 m
Kalorie: 477 kcal
Rower:szarak

24% up pokonane!

Czwartek, 19 marca 2015 · dodano: 19.03.2015 | Komentarze 3

Krótki wypad bo czasu jakoś mało - udaje się wyszarpać godzinkę - a i pogoda nie porywa. Znów wieje, zimno, słoneczko gdzieś się schowało, więc zamiast bluzy- softshell i ciepła czapeczka pod kask. Wyjeżdżam zobaczyć co się przez zimę stało z moją pętelką terenową, czy nadal nadaje się na treningi? Początek zachęcający, nawet nieśmiało przedziera się kilka promieni słońca, chociaż chmury takie jakby zaraz miało zacząć padać. Na szczęście pogoda wytrzymuje bez deszczu.

Omijam czarny szlak wąwozem - tam teraz pewnie wody po kolana - i objeżdżam szerszą pętlą. Chciałam zajrzeć do Lasku Michałowickiego, ale się nie da - ciężki sprzęt zastawia wszystko, bo gmina inwestuje w kanalizację (?). Droga rozkopana, więc mam MTB na asfalcie. Zjeżdżam na zielony rowerowy i tam trochę dramatycznie, sprzęt rolny trochę zdemolował szlak. Odczucie podobne do pracy z młotem pneumatycznym.... Cóż nie można mieć wszystkiego, będzie jeszcze bardziej terenowo. Tętno cały czas leniwie, gdzieś na granicy I i II strefy. Właściwie patrząc na jego wykres nie widać tych wszystkich pagórów po drodze, wygląda jakbym sobie przydrzemała nad kierownicą ;-)


Na deser podjazd - ścianka. Zazwyczaj go omijam lasem, ale dzisiaj już na dojazdówce widać, że panowie od quadów pojeździli. Garmin mierzy 24%, tętno szybuje w kosmos, ale udaje się podjechać. Pierwszy raz w życiu :) A myślałam, że w tym wieku to już nie da się zrobić nic pierwszy raz w życiu, a tu proszę, taka niespodzianka....


Dane wyjazdu:
17.23 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:8.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 800 kcal
Rower:szarak

Basen + miasto

Środa, 18 marca 2015 · dodano: 18.03.2015 | Komentarze 0

Basen - 0h45 - 74 długości = 1,85km
+ dojazd + żarełko w IKEI bo nie chce się gotować ;-)


Dane wyjazdu:
45.54 km 6.00 km teren
02:06 h 21.69 km/h:
Maks. pr.:47.00 km/h
Temperatura:10.0
HR max:158 ( 85%)
HR avg:133 ( 71%)
Podjazdy:413 m
Kalorie: 896 kcal

Idzie wiosna, są szoszoni :)

Niedziela, 15 marca 2015 · dodano: 15.03.2015 | Komentarze 0

Znowu jakoś tak brakuje czasu :( Szybka pętelka północna + Dolina Dłubni żeby zdążyć na rodzinny obiad. I tak przeliczam się trochę z czasem i kończy się na ekspresowym prysznicu...Szkoda, że brakło tych kilkunastu minut by dokręcić do okrągłej piąteczki.

Wybieram na szybką jazdę północną pętlę treningową dłuższą - ciekawi mnie czy coś się zmieniło, ostatni raz jechałam tu ponad 8 miesięcy temu. Wygląda na to, że bez zmian, na asfalcie w Wiktorowicach nadal będę gubić plomby jak przyjadę tu na szosie... Szkoda, bo to zaledwie kilkaset metrów i cała pętla byłaby po pięknym asfalcie (+ opcje terenowe z których dzisiaj korzystam. Pozwalam sobie nawet na więcej, skoro łapa już w całości... ;-)).

Koniec dobrego asfaltu i początek udręki. Zmowa okolicznych dentystów? ;-)


Wieje mocno, z wiatrem 40km/h nie sprawia problemów, pod wiatr - ledwie 18km/h. Nieprzyjemne są zwłaszcza boczne podmuchy zrzucające rower na pobocze. Ale cóż, trzeba się przyzwyczaić, bo najbliższe dni wietrzne.

Na początek mocno leniwe tętno, jak trup ;-) Po godzince jakaś coś się odtyka i już wszystko wraca do normy. Czas rozpocząć regeneracyjny tydzień, chociaż patrząc na prognozy to chyba w domu nie usiedzę ;-)

Na mojej pętelce treningowej pojawili się pierwsi szoszoni! To niechybny znak że idzie wiosna!


Dane wyjazdu:
18.96 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:41.00 km/h
Temperatura:6.0
HR max:172 ( 92%)
HR avg:140 ( 75%)
Podjazdy:238 m
Kalorie: 550 kcal
Rower:złomek

Z wiatrem, na małym kapciu

Czwartek, 12 marca 2015 · dodano: 13.03.2015 | Komentarze 1

A pod wiatr już na podpompowanej na stacji oponce. W obie strony tak samo ciężko szło ;-) "Wycieczka" przez pół miasta do lekarza. Na szczęście nie padało mimo zapowiedzi pogodynki, obwiozłam całe przeciwdeszczowe wdzianko w plecaku.

A po drodze mijam Rezerwat przyrody Bonarka


Kategoria do 50km, miasto, trening


Dane wyjazdu:
40.15 km 4.00 km teren
01:51 h 21.70 km/h:
Maks. pr.:37.00 km/h
Temperatura:14.0
HR max:163 ( 88%)
HR avg:135 ( 72%)
Podjazdy:125 m
Kalorie: 755 kcal

Wiosennie

Wtorek, 10 marca 2015 · dodano: 10.03.2015 | Komentarze 1

Chociaż całe przedpołudnie zawalone obowiązkami udaje się wyszarpać popołudniu 2 godzinki na rower (trudno, będę się odrabiać wieczorem...). Przy okazji przejeżdżam przez miasto, podrzucam faktury, kupuje nowe filtry do maski antysmogowej bo poprzednie już "wyszły". Zaliczam też rundę na Kolną wałami wiślanymi. Pogoda piękna, słonecznie, ciepło, chociaż połowa drogi pod wiatr (chyba już się przyzwyczaiłam od tych kilku dni i nie zwracam uwagi na w-mordę-winda). Z wiatrem genialna jazda, średnia nie schodzi poniżej 30km/h...
Jutro chwila prawdy... stresik :(

W stronę słońca


Kładka na Kolnej, równolegle do obwodnicy miasta. Dzisiaj też w towarzystwie :)

Krwisty zachód nad Wisłą... czas do domu :)



Dane wyjazdu:
19.17 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:10.0
HR max:153 ( 82%)
HR avg:123 ( 66%)
Podjazdy: 47 m
Kalorie: 800 kcal
Rower:szarak

Basen + miasto

Poniedziałek, 9 marca 2015 · dodano: 09.03.2015 | Komentarze 0

Lajtowy powrót na basen - trzeba pomęczyć jakieś inne części ciała ;-)
Dodatkowo teścik nowych okularów pływackich, specjalnie zaprojektowanych dla kobiet (!). Leżą spoko, są naprawdę wygodne, ale po zdjęciu wyglądam jakby ktoś mnie obił po gębie (podobnie zresztą jak w poprzednich). Hmmm, dobrze że dzisiaj słońce i mam ciemne okulary....

dystans: ok. 1,8km (myśli odpłynęły w swoją stronę gdzieś po 30 długościach)
czas: 0h45

Łapa sprawuje się ładnie, w środę kontrola (stresik szpitalny już jest...)
Popołudniu jeszcze jedna rzecz do załatwienia w mieście i powrót nieco naokoło, bo piękne słońce... = +15km,


Dane wyjazdu:
18.73 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:32.00 km/h
Temperatura:8.0
HR max:164 ( 88%)
HR avg:135 ( 72%)
Podjazdy: 88 m
Kalorie: 463 kcal
Rower:złomek

Mrożonka

Czwartek, 5 marca 2015 · dodano: 05.03.2015 | Komentarze 0

Kiedy wyjeżdżam pozałatwiać miejskie sprawy jest piękna pogoda, świeci słoneczko, na termometrze ok. 8 stopni... Plaża jak na marzec. Niespiesznie objeżdżam po kolei punkty mojej dzisiejszej wycieczki, ale ta chmura nad hutą to jakoś mało mi się podoba... robi się ciemniej i ciemniej, niestety akurat jadę w tamtą stronę... i w przeciągu kilku minut rozpętuje się burza śnieżna, śnieg pada poziomo - tak wieje. Oczywiście, akurat jadę pod wiatr, a jakże! Mam zrzucone na młynek ale zaczyna mi brakować przełożenia, nie mówiąc już o zamarzniętych dłoniach i nogach. Chowam się na chwilę do pobliskiego Lidla (zakupy też trzeba kiedyś zrobić) a potem szybciutko pomykam back. Aż do samych drzwi nie udaje mi się rozgrzać, dopiero dwa kubki gorącego soku malinowego mnie wzruszają. Brr. W marcu jak w garncu, nie da się ukryć...
Kategoria do 50km, miasto, trening