Info

avatar Ten blog sportowy prowadzi mandraghora z miasteczka Z. Odkąd zaczęłam go pisać przejechałam 59728.14 kilometrów. Więcej o mnie. Strava


button stats bikestats.pl




button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy mandraghora.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

do 50km

Dystans całkowity:19961.96 km (w terenie 2454.78 km; 12.30%)
Czas w ruchu:660:08
Średnia prędkość:21.42 km/h
Maksymalna prędkość:63.00 km/h
Suma podjazdów:92824 m
Maks. tętno maksymalne:184 (99 %)
Maks. tętno średnie:180 (97 %)
Suma kalorii:306741 kcal
Liczba aktywności:876
Średnio na aktywność:22.79 km i 1h 22m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
35.94 km 10.00 km teren
01:57 h 18.43 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:162 ( 87%)
HR avg:126 ( 68%)
Podjazdy:553 m
Kalorie: 729 kcal

I znów ucieczka przed deszczem

Niedziela, 16 sierpnia 2015 · dodano: 19.08.2015 | Komentarze 0

Zawoja. Poranny trip na Jałowiec, jednak gdy do pokonania zostaje ostatnie 200m przewyższenia na niebieskim szlaku zaczyna znów lać. Stokówką zjeżdżamy na druga stronę (kiedyś trzeba się dowiedzieć dokąd prowadzi), a ona wyprowadza nas nas czerwony MTB z Kolędówek. Kulminacją jest przejazd szlaku przez potok.. nie wiadomo czy lepiej iść po śliskich kamieniach, czy jechać... Udaje się przeprawić bez gleby, potem jeszcze rundka na Marszałki bo deszcz ustał, lody w centrum i w ulewie powrót do domu.

Ciąg dalszy drogi za rzeką :)


Wieczorem spacerek, ok 3,5km w zachodzącym słońcu.

Dane wyjazdu:
26.31 km 10.00 km teren
01:36 h 16.44 km/h:
Maks. pr.:50.00 km/h
Temperatura:
HR max:174 ( 94%)
HR avg:132 ( 71%)
Podjazdy:529 m
Kalorie: 662 kcal

Krowiarki w ulewie

Sobota, 15 sierpnia 2015 · dodano: 19.08.2015 | Komentarze 0

Coś krótkiego i lekkiego (ha,ha) po grypie żołądkowej jeszcze słabo z siłami. No to „lekko” na Krowiarki przez stokówkę. Kiedy zaczyna padać jesteśmy w jej najwyższym punkcie, ale po zjeździe okazuje się że na dole w miarę sucho. Wjeżdżamy na przełęcz, tam tłumy – sobota... Zjeżdżamy na policzne, zaliczając na 2 km zjazdu taką ulewę, że jest aż siwo od deszczu. W butach jezioro łabędzie, do góry – chlup do pięty, na dół, chlup w palce... A przy kościele w wilcznej nie spadła ani kropla deszczu... słońce, spacerowicze … i wszyscy jakoś dziwnie na nas patrzą.
Kategoria do 50km, trening, z Bartem


Dane wyjazdu:
22.97 km 0.00 km teren
01:07 h 20.57 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:24.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:294 m
Kalorie: 452 kcal

Przysłop - prawie

Piątek, 14 sierpnia 2015 · dodano: 19.08.2015 | Komentarze 0

Wyjeżdżam przed B. który jedzie na rowerze z KRK. Spotykamy się pod Przysłopem i wracamy razem do domu.
Kategoria do 50km, trening, z Bartem


Dane wyjazdu:
34.00 km 2.00 km teren
01:39 h 20.61 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:152 ( 82%)
HR avg:113 ( 61%)
Podjazdy:194 m
Kalorie: 463 kcal

Grypa żołądkowa :(

Wtorek, 11 sierpnia 2015 · dodano: 19.08.2015 | Komentarze 0

Jeszcze tego mi trzeba było...nie dość, że upał to jeszcze jakiś wredny wirus... Wieczorna rundka Dol. Dłubni jak żołądek raczył się na chwilę uspokoić...

+ siłka 15min ale intwnsywnie



Dane wyjazdu:
7.34 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 130 kcal
Rower:złomek

Miasto w upale

Poniedziałek, 10 sierpnia 2015 · dodano: 19.08.2015 | Komentarze 0

Uff, ostro jest...
Kategoria do 50km, miasto


Dane wyjazdu:
46.06 km 10.00 km teren
02:28 h 18.67 km/h:
Maks. pr.:50.00 km/h
Temperatura:23.0
HR max:149 ( 80%)
HR avg:115 ( 62%)
Podjazdy:612 m
Kalorie: 744 kcal
Rower:szarak

Zamek Lichtenberg

Piątek, 7 sierpnia 2015 · dodano: 19.08.2015 | Komentarze 0

Ostatni wyjazd tegorocznego urlopu, jutro z rana trzeba zbierać się do domu... Lecimy bladym świtem (znów pobudka o 6..) na zamek Lichtenberg, po drodze zaliczając fajną przełęcz (Col de Kammbuhl) z serpentynkami na podjeździe. Jeszcze nie wyjechałam, a już tęsknię... Te trasy, mało ruchliwe drogi, asfalty leśne, wyznaczone szlaki VTT (czyli MTB)... chciało by się tu zostać..

Zamek Lichtenberg


Bagietkomat :)



Dane wyjazdu:
44.95 km 20.00 km teren
02:15 h 19.98 km/h:
Maks. pr.:50.00 km/h
Temperatura:23.0
HR max:151 ( 81%)
HR avg:111 ( 60%)
Podjazdy:464 m
Kalorie: 637 kcal
Rower:szarak

Popołudniowa rundka pod Wogezami

Środa, 29 lipca 2015 · dodano: 25.08.2015 | Komentarze 0

Od rana leje, więc szanse na rower raczej marne. Zamieniamy domek w czytelnię i uzupełniamy glikogen ;-). Pogoda mówi, że po 14 ma się przejaśnić i chociaż nie dałabym za to złamanego grosza, to faktycznie, po 14 chmury powoli się rozwiewają, a godzinę później pojawia się słonce. Nie ma na co czekać, chwile później jesteśmy już na rowerze i ruszamy w kierunku Reichshoffen, by włączyć się tam na zielony szlak w stronę Haguenau. Jedzie się super, najpierw zjazd z campingu na dół, a potem zjeżdżamy do Doliny Renu, więc robi się stosunkowo płasko. Ścieżka prowadzi nas przez las – co tam ścieżka, autostrada ;-) W wielu miejscach jest wydzielona od ruchu samochodowego lub prowadzi mało ruchliwymi drogami. Odwiedzamy Pfaffenhoffen, tam odbijamy na Obersdorf, Zutzendorf i przez Schillersdorf zawijamy pętelkę na północ. Krajobrazy są typowo alzackie, chociaż brakuje winnic. Zamiast nich pastwiska i kukurydza. A w tle Wogezy i Schwarzwald... Dojeżdżamy do domu w pełnym słońcu - z 14 stopni rano zrobiło się 24 – napawając się widokami :) Oby pogoda wytrzymała...



Dane wyjazdu:
36.39 km 15.00 km teren
02:11 h 16.67 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:22.0
HR max:153 ( 82%)
HR avg:117 ( 63%)
Podjazdy:609 m
Kalorie: 705 kcal
Rower:szarak

2 zamki - Wassenburg i Ansberg

Poniedziałek, 27 lipca 2015 · dodano: 25.08.2015 | Komentarze 0

Poniedziałkowy poranek rozpoczynamy od większych zakupów i skorzystania z internetu w miejscowym office du tourisme. Później zamiana samochodu na rower i jedziemy zwiedzać okoliczne pagóry, bo pogoda lekko niepewna. Startujemy przez Oberbronn, ale wybieramy inną ścieżką niż zamierzaliśmy i terenem podjeżdżamy na przełęcz. A można podjeżdżać asfaltem... nawierzchnia przy slickach 1,5' ma niebagatelne znaczenie, aczkolwiek muszę stwierdzić, że miejscowe lasy są dobrze przebieżne i większego bieżnika brakuje tylko czasami. Stamtąd fantastycznym singielkiem lecimy do zamku Wassenburg. Co prawda to tylko ruiny, ale bardzo efektowne. Zamek dawniej opanowali rabusie,łupiący miejscowych na tutejszych szlakach, są tu również ruiny świątyni Merkurego. Z Wassenburga wracamy na przełęcz, zaliczamy jeszcze po drodze dwie inne przełęcze (których nazw nie pamiętam), by dotrzeć do zamku Ansberg. Z wieży roztacza się podobno super widok, ale niestety zamek jest zamknięty ze względów bezpieczeństwa. Resztki metalowych schodów walających się pod skałą świadczą o tym, że nie jest to jedynie czcze ostrzeżenie i że czasem lubi się coś ukruszyć. Z Ansbergu kierujemy się szybkim zjazdem do Philippsbourga, skąd dolinką wracamy na camping. Końcówkę również próbujemy terenowo i podjazd do domu z Zinswiller okazuje się znacznie lepszy niż męczenie się po asfalcie.

Wassenburg



Dane wyjazdu:
12.02 km 1.00 km teren
00:42 h 17.17 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:28.0
HR max:128 ( 69%)
HR avg:101 ( 54%)
Podjazdy: 82 m
Kalorie: 176 kcal
Rower:szarak

Ulanów

Czwartek, 23 lipca 2015 · dodano: 24.07.2015 | Komentarze 0

Plan podobny do wczorajszego - jak najwcześniej wstać i jeszcze obskoczyć do Ulanowa, bo zbliża się koniec urlopu w Lasach Janowskich :( Mimo, że w Ulanowie meldujemy się ok 9, to pogoda już zabija (jest 30+). Wymiękam, odmawiam jazdy z powrotem i B. wraca po mnie samochodem. Później powrót do miasta w kilku burzach po drodze.

Generalnie jakby ktoś się zastanawiał czy warto w Lasy Janowskie rowerem - zdecydowanie WARTO. Świetne tereny do jazdy, dużo szlaków, drogi, gdzie przez 10km nie mija żaden samochód, do tego przyjemna okolica i sympatyczni ludzie. Sporą część asfaltują, do tego trwają prace nad ścieżkami rowerowymi (m.in. z Biłgoraja - szlaki rowerowe Polski Wschodniej). No i fantastyczne ryby w tych stawach mają :) Jak ktoś lubi wodę - popływać i powędkować to tym bardziej godne polecenia :)

Ulanów stary kościół drewniany




Dane wyjazdu:
46.91 km 20.00 km teren
02:42 h 17.37 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:27.0
HR max:139 ( 75%)
HR avg:102 ( 55%)
Podjazdy: 97 m
Kalorie: 623 kcal
Rower:szarak

Szklarnia, Momoty i Uroczysko Kruczek

Środa, 22 lipca 2015 · dodano: 24.07.2015 | Komentarze 0

Pobudka o 6, na dzisiaj zapowiadają 36 stopni... słabo rowerowa pogoda... Zbieramy się czym prędzej i po 7 już jesteśmy w Szklarni. Stamtąd jedziemy na Porytowe wzgórze - miejsce największej bitwy partyzanckiej, gdzie 3000 partyzantów pobiła 30000 Niemców w 1944. Na miejscu piękny pomnik. Dalej lasami lecimy do Momotów - tutaj do obejrzenia kościółek, który proboszcz zbudował od zera sam - wszystko, witraże, ławki, po prostu wszystko. Z Momotów lekko piaszczystą ścieżką przez Łążek Ordynacki do Uroczyska Kruczek (świeżo asfaltowana droga, cały ten syf ląduje na rowerze....) i powrót.

Porytowe Wzgórze

Momoty, kościółek

Czas na Karkówkę ;-)


Oj... jak to doczyścić...? :(