Info

avatar Ten blog sportowy prowadzi mandraghora z miasteczka Z. Odkąd zaczęłam go pisać przejechałam 59728.14 kilometrów. Więcej o mnie. Strava


button stats bikestats.pl




button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy mandraghora.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

do 50km

Dystans całkowity:19961.96 km (w terenie 2454.78 km; 12.30%)
Czas w ruchu:660:08
Średnia prędkość:21.42 km/h
Maksymalna prędkość:63.00 km/h
Suma podjazdów:92824 m
Maks. tętno maksymalne:184 (99 %)
Maks. tętno średnie:180 (97 %)
Suma kalorii:306741 kcal
Liczba aktywności:876
Średnio na aktywność:22.79 km i 1h 22m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
7.93 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:-7.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Miejski syf....

Wtorek, 28 stycznia 2014 · dodano: 28.01.2014 | Komentarze 2

Odkładałam sprawy od piątku, ale już dłużej się nie dało. W mieście masakra, nawet nie ma co myśleć o treningu lub utrzymaniu stałego tętna, balet jak się patrzy, walka o przetrwanie....
Nawet nie opłaca się ubierać w to wszystko... :(

Winter time....


Napęd z pewnością jest zachwycony... nie pomagają nawet pełne błotniki :(


Kategoria do 50km, miasto


Dane wyjazdu:
25.35 km 10.00 km teren
01:20 h 19.01 km/h:
Maks. pr.:33.00 km/h
Temperatura:0.0
HR max:162 ( 87%)
HR avg:136 ( 73%)
Podjazdy: 94 m
Kalorie: 586 kcal
Rower:

Nocne harce na śniegu

Czwartek, 23 stycznia 2014 · dodano: 23.01.2014 | Komentarze 1

Tak, przepadłam. Zakochałam się. Jestem pewna. Na 100%. Uwielbiam jeździć po śniegu. Po wczorajszych nieśmiałych próbach, dzisiaj podbieram zimówkę B. i jadę sobie na nockę w miasto i na wały. Najpierw ostrożnie, zapoznajemy się ze sobą, lekko nieśmiało, zarumienieni od zimna, ale później coraz odważniej, a jak tylko nad Wisłą pojawia się biała nawierzchnia, idziemy na całość. Trzy pary skarpetek, trzy pary spodni (windstoppery zostały w domu), dwie pary rękawiczek i komfort termiczny jest zachowany, śnieg przykrył miejski brud i tylko ciche kruszenie lodu słychać pod kołami. Mam nadzieję, że jutro również uda się ukraść zimówkę... ;-) a pogoda pozwoli na jazdę.


Dane wyjazdu:
14.41 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Wreszcie śnieg :)

Środa, 22 stycznia 2014 · dodano: 22.01.2014 | Komentarze 0

Zimówka w ruchu. Trzeba się przyzwyczaić do gripshiftów i pełnych trzepaczków ;-)  a w napędzie jest nawet błoto z zeszłej wiosny ....
Ale wreszcie prawdziwa zima :)
W mocnym tempie miejskie sprawy, w popołudniu wizyta u rodziców
Kategoria do 50km, miasto, trening


Dane wyjazdu:
10.88 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:27.00 km/h
Temperatura:-2.0
HR max:134 ( 72%)
HR avg:123 ( 66%)
Podjazdy: 23 m
Kalorie: 176 kcal
Rower:złomek

Miasto w lodzie

Wtorek, 21 stycznia 2014 · dodano: 21.01.2014 | Komentarze 0

Miasto skute gołoledzią... Po załatwieniu spraw wyciągam szaraka, żeby gdzieś pojechać, ale solankowa powódź na drodze skutecznie mnie zniechęca...

Kategoria do 50km, miasto, trening


Dane wyjazdu:
14.70 km 0.00 km teren
00:43 h 20.51 km/h:
Maks. pr.:42.00 km/h
Temperatura:7.0
HR max:156 ( 84%)
HR avg:134 ( 72%)
Podjazdy:100 m
Kalorie: 323 kcal
Rower:szarak

Basen + nocne kręcenie we mgle

Niedziela, 19 stycznia 2014 · dodano: 19.01.2014 | Komentarze 0

Później jednak zbieram się na basen - pływa mi się świetnie, mimo, że to pierwszy raz od kilku miesięcy wytrzymałościowo daje radę, co mnie bardzo cieszy. Nie bolą też ręce, które zawsze protestowały - pewnie jutro się dowiem o jakichś mięśniach, o których nie miałam pojęcia. Potem krótki wypad wieczorem, termometr pokazuje "ciepło" czyli 7 stopni. Niestety, na zewnątrz ciemno, zimno i wilgotno, drogi cale mokre, a do tego siada mgła. Szybko marznę, a kilka samochodów przejeżdżających "na gazetę" utwierdza mnie w przekonaniu, że nie ma po co ryzykować. Zawijam krótką pętelkę przez Dziekanowice i spadam najkrótszą drogą do domu.



Dane wyjazdu:
18.45 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:złomek

Working saturday :(

Sobota, 18 stycznia 2014 · dodano: 18.01.2014 | Komentarze 0

Sobota pracująca... ale plany treningowe są: może później uda się wyskoczyć na basen, a może czas na lekkie rege, bo czuć zmęczenie w nogach...?
No i skończyło się na popołudniowej drzemce :)

Miasto we mgle - poranek

+ niedzielny basen


Dane wyjazdu:
45.07 km 0.10 km teren
01:59 h 22.72 km/h:
Maks. pr.:50.00 km/h
Temperatura:7.0
HR max:163 ( 88%)
HR avg:143 ( 77%)
Podjazdy:225 m
Kalorie: 1002 kcal
Rower:szarak

Jest "ciepło"

Czwartek, 16 stycznia 2014 · dodano: 16.01.2014 | Komentarze 0

Fajnie jak zmienia się pojęcia ciepła na przestrzeni roku. Patrzę dzisiaj na termometr, rano 3 stopnie, znaczy że można planować rower popołudniu jak się nie rozleje. Tym razem wyjeżdżam prawid dokładnie zgodnie z planem. Świeci słońce, jest "ciepło". Już po 3 km wiem, że ciepło wcale nie jest - za lekko się ubrałam, rękawiczki nie te, brak kołnierza polarowego no i drugiej pary spodni... Ale mimo wszystko nie chce mi się znów wracać do miasta, pociskam trochę mocniej i wszystko się rozgrzewa jak należy. Objeżdżam sobie dol. Dłubni (jakoś dzisiaj nie mam ochoty na pagórkowanie, po tym wczorajszym szarpaniu z trenażerem nie czuję się najmocniej) i wracam, by ogrzać się trochę i przebrać. Zmiana ciuchów, więcej ciepłego izo do bidonu, najpilniejsze maile i w drogę. Tym razem wybieram się nad Wisłę, ale zaczyna mnie boleć głowa - zamiast więc jechać aż na Kolną odbijam przez Grzegórzki do domu. Zresztą już i tak trzeba wracać do pracy...

Kapliczka w Dol. Dłubni


Kategoria do 50km, trening


Dane wyjazdu:
16.01 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:złomek

Pada deszcz, pada deszcz, dzwonią dzwonki sań...

Wtorek, 14 stycznia 2014 · dodano: 14.01.2014 | Komentarze 0

...eee, to chyba jakoś nie tak szło. Starkowie się pomylili, zima nie nadchodzi. Wolałabym padający śnieg niż to mokre świństwo w całym mieście... Dzisiaj tylko jeden "miły" kierowca, któremu najwyraźniej dali mózg, ale zapomnieli podłączyć. Przecież to oczywiste, że jak się wyjeżdża z podporządkowanej to rower na głównej się zatrzyma i wpuści... Nie? :)
Treningowo w mocnym tempie.
Kategoria do 50km, miasto, trening


Dane wyjazdu:
32.89 km 0.00 km teren
01:34 h 20.99 km/h:
Maks. pr.:38.00 km/h
Temperatura:3.0
HR max:161 ( 87%)
HR avg:135 ( 72%)
Podjazdy:114 m
Kalorie: 685 kcal
Rower:szarak

Ptaki Hitchcocka....

Poniedziałek, 13 stycznia 2014 · dodano: 13.01.2014 | Komentarze 2

Ciężki dzień, z niczym nie mogę zdążyć w pracy, a zaplanowany w przerwie obiadowej rower się oddala. Wyjeżdżam zostawiając część roboty na wieczór ale też bez wielkiej ochoty. Przestało wiać, ale za to zrobiło się zimniej. Wbijam się w zbroję, przez dłuższy moment poszukuję zimowych ciuchów - czapki, rękawiczek aż wreszcie ruszam. Ekstra, jest przed 16 i zaraz zrobi się ciemno. Bez specjalnych chęci kręcę się po mieście, przy nowobudowanej hali na Czyżynach obrazek jak z filmu Hitchcocka - ptaki z parku ruszają przespać się w puszczy, niebo zasnuwa się czarnymi kształtami, zewsząd krakanie, na drzewach zamiast liści - gawrony. Klimat niesamowity, kto oglądał ptaki ten wie o czym mowa... Przez chwilę towarzyszą mi w drodze, ale później znikają gdzieś w oddali. Błąkam się po okolicy, robię miejską pętelkę i podjeżdżam po B. do pracy. Razem wracamy do domu. Zimno, ciemno, nieprzyjemnie i jakoś w ogóle do kitu.

Gawrony zamiast liści

Ptaki Hitchcocka w wersji krakowskiej



Dane wyjazdu:
43.10 km 0.00 km teren
01:53 h 22.88 km/h:
Maks. pr.:54.00 km/h
Temperatura:9.0
HR max:169 ( 91%)
HR avg:142 ( 76%)
Podjazdy:397 m
Kalorie: 892 kcal
Rower:szarak

Pętla północna krótka x 2

Sobota, 11 stycznia 2014 · dodano: 11.01.2014 | Komentarze 0

Właściwie nie miałam zbyt wiele czasu na jeżdżenie dzisiaj, najpierw rodzinne śniadanko, później rodzinny obiad, więc za daleko odjechać się nie dało. Poza tym mocno wiało (średnia na poziomie 25km/h, porywy powyżej 50km/h) więc najbezpieczniej i najlżej pod wiatr nie było. Wybrałam się więc na krótszą wersję północnej pętelki treningowej, a czasu starczyło na 2 kółka. Widoki zachwycały, czuć kwiecień w powietrzu ;-) Wyszły fajne interwały, trochę jazdy po płaskim, trochę siłowo pod wiatr. A potem szybki prysznic i obiadek.

Kościół zabytkowy w Starych Więcławicach


i drewniana dzwonnica w Raciborowicach


i widoczki z drogi


Trasa: Batowice - Raciborowice - Kończyce - Książniczki - Michałowice - Więcławice Stare - Prawda - Raciborowice (x2)
Kategoria do 50km, trening